V.R.S. Pomogę panu zrozumieć i odpowiedzieć na moje pytanie. W Chrystusie jako osobie/hipostazie/ łaski wiary być nie mogło bo jest to Osoba Boska lecz stworzona dusza Chrystusa jak najbardziej potrzebowała łaskę wiary jak i inne Boże łaski/cnoty/. Proszę popytać zaufanego księdza "przedsoborowego" może pomoże ogarnąć choć trochę dogmat o unii hipostatycznej.
V.R.S. "W Chrystusie nie było wiary bo być nie mogło". Czy według pana wiedzy Chrystus ma dwie natury jednocześnie, którymi realnie dysponuje jako historyczny Jezus z Nazaretu ?
Panowie/Panie?/ a ja myślę tak: Gdy pojawiła się "Tajemnica Światła" to miało sens (była jakby uzupełnieniem)... Mozna zapytać, czy wypada poprawiać Maryję, Matkę Bożą, Królową Nieba i Ziemi? Przecież Ona wie, co robi. No chyba , ze poprosiła o to uzupełnienie Jana Pawła II?
Jesli zaś odnieść sie do obecnej aberracji.... to moja inteligencja czuje się mocno zakłopotana...
"Gdy pojawiła się "Tajemnica Światła" to miało sens..."
---
Owszem, JPII wprowadzając tę nowinkę i rozbijając tradycyjny układ Różańca (Psałterz NMP tj. 150[3x50] Ave Maria) napisał wprost w liście Rosarium Virginis Mariae jaki to sens:
"Różaniec na nowo odkryty we właściwy sposób jest pomocą, a bynajmniej nie przeszkodą dla ekumenizmu!"
Obecnie papa Prevost też ma na myśli jakiś sens tj. przypuszczalnie, parafrazując powyższe:
Różaniec na nowo odkryty we właściwy sposób jest pomocą, a bynajmniej nie przeszkodą dla synodalizmu!
@baran katolicki
"Czy pan oszalał...."
Nie, to pan jest najwyraźniej szalony, czego dowodem jest kolejny, poniższy komentarz, w którym powtarza pan po raz n-ty i to po wielokroć błędną tezę, np.:
"Proszę wrócić do moich postów i zobaczyć jak konkretnie napisałem. "W mojej ocenie Syn Boży jako stworzony Człowiek jak każdy z nas potrzebował łaski wiary. Po prostu wierzył w Pana Boga jak każdy człowiek"
" Jego ludzki rozum jak najbardziej potrzebował łaski wiary"
"Święty Tomasz wspomina o podwójnym rozumie, podwójnej pamięci i podwójnej woli historycznego Jezusa Chrystusa"
---
Święty Tomasz pisał, co panu cytowałem, w Summie Teologii, że w Chrystusie nie było wiary, bo być nie mogło:
"Odpowiadam, jak powiedziano powyżej [II-II, q.1, a.4), przedmiotem wiary są niewidziane rzeczy Boże... Od pierwszej chwili swego poczęcia Chrystus oglądał Bożą Istotę w pełni jak to zostanie wykazane. Stąd też nie mogło być w Nim wiary." (ST IIIa, q. 7, a. 3).
Jednak pan, zamiast przeczytać to co się panu pisze, woli sadzić swoje modernistyczne androny.
Zatem, niech przynajmniej ma pan minimum uczciwości: odczepi się od porządnych, ortodoksyjnych katolickich Doktorów i przestanie ich wykorzystywać szalbierczo do popierania swoich modernistycznych błędów.
Bez odbioru.
V.R.S. Czy pan oszalał posądzając mnie o taką niedorzeczność? Proszę wrócić do moich postów i zobaczyć jak konkretnie napisałem. "W mojej ocenie Syn Boży jako stworzony Człowiek jak każdy z nas potrzebował łaski wiary. Po prostu wierzył w Pana Boga jak każdy człowiek. Modlił się do Pana Boga jak każdy człowiek. We wszystkim był do nas podobny oprócz grzechu" Spróbuję to panu wyjaśnić choć nie wiem czy zdołam pana zadowolić. Otóż Jezus z Nazaretu zwany Chrystusem jakiego znamy z Ewangelii ma do dyspozycji dwie natury. Boska zrodzona przed wiekami i Ludzka stworzona w konkretnym czasie. Mam nadzieję, że nie jest to dla pana heretyckie co piszę! Święty Tomasz wspomina o podwójnym rozumie, podwójnej pamięci i podwójnej woli historycznego Jezusa Chrystusa. Pan Jezus posługiwał się raz rozumem ludzkim a innym razem Rozumem Boskim. Jako Człowiek posiada stworzoną naturę ludzką ze wszystkimi ograniczeniami jakie zaszły po grzechu pierworodnym. Pan Jezus to prawdziwy Człowiek we wszystkim do nas podobny oprócz grzechu. Jego ludzki rozum jak najbardziej potrzebował łaski wiary aby móc zrozumieć otaczającą Go rzeczywistość. Mam nadzieję, że do tego miejsca w pana ocenie nie głoszę jeszcze herezji/błędu/? Cytat "Ale jest Ojciec mój, który mnie uwielbia i o którym wy powiadacie, że jest Bogiem waszym, a nie poznaliście go. Ale ja go znam i jeślibym powiedział, że go nie znam, byłbym podobnym wam kłamcą. Ale znam go i nauki jego strzegę." (J 8,55) ukazuje Pana Jezusa, który posługuje się Boskim Rozumem i przemawia jak Bóg, który wszystko wie i wiary nie potrzebuje. Innym razem Pan Jezus zapytany o czasy końca odpowiada rozumem ludzkim, który jest ograniczony i wszystkiego nie wie. "Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec". (Mk 13, 24-32) Sam pan widzi jak to jest mieć jednocześnie dwie natury. Pisząc o wierze Pana Jezusa z Nazaretu miałem na myśli oczywiście Jego naturę ludzką. Na koniec przecież panu napisałem dość jasno, że "W mojej ocenie Syn Boży jako stworzony Człowiek jak każdy z nas potrzebował łaski wiary. Po prostu wierzył w Pana Boga jak każdy człowiek." SYN BOŻY jako stworzony Człowiek. Czy pan odróżnia Osobę Boską od Człowieczeństwa Pana Jezusa z Nazaretu zwanego Chrystusem?
@baran katolicki
Panie baran, dopóki się pan nie odrzeknie modernistycznego błędu, że w Chrystusie była wiara - nie mamy o czym rozmawiać.
Bo w katolicyzmie: "spoglądajmy na Jezusa, głowę i ostatecznego sprawcę wiary" (Hbr 12,2).
A, pisząc modernistyczne brednie, zarzuca pan (zakładam że bezwiednie tj. z bezmyślności) kłamstwo samemu Chrystusowi, który o sobie oznajmił żydom podobnym panu:
"Ale jest Ojciec mój, który mnie uwielbia i o którym wy powiadacie, że jest Bogiem waszym, a nie poznaliście go. Ale ja go znam i jeślibym powiedział, że go nie znam, byłbym podobnym wam kłamcą. Ale znam go i nauki jego strzegę." (J 8,55).